Trzecie ,,Gaduchy dla otuchy”

Nasze kolejne spotkanie w Świetlicy Krytyki Politycznej upłynęło wśród jak zwykle inspirującego grona dyskutantów oraz w niezwykle miłej atmosferze. Tym razem swoją uwagę skupiliśmy na zagadnieniach związanych z szeroko pojętym tematem ochrony przyrody. Wszelkie wątpliwości pomogli rozwiać nasi eksperci, a wśród nich: Anna Bartosiewicz, autorka bloga i instagrama- lesswastegirl, Janina Repeka z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, a także przedstawiciele Trójmiejskiej Grupy Lokalnej Greenpeace.

Fot. Julia Balczunas

Dyskusję rozpoczęliśmy od poruszenia bieżących problemów środowiska przyrodniczego. Kwestią, budząca wiele emocji okazała się sytuacja Australii wobec ogromnych pożarów, w których śmierć poniosło prawie 500mln zwierząt, w tym wiele gatunków zagrożonych. Jednak zwróciliśmy także uwagę na fakt, iż cykliczność pożarów na tym kontynencie (raz do roku) jest naturalna. Powoduje je zjawisko pogodowo-oceaniczne zwane El Niño. Co w takim razie sprawiło, że tegoroczne pożary zebrały aż tak śmiertelne żniwo? Jako że emitujemy coraz więcej dwutlenku węgla do atmosfery, zakres zjawisk atmosferycznych staje się analogicznie szerszy, co skutkuje dużo większą liczbą pożarów i susz. Jak widać na przykładzie tej katastrofy ekologicznej nie potrafimy na razie osiągnąć stanu neutralności klimatycznej (równowagi między emisją a pochłanianiem gazów cieplarnianych). W takim wypadku możemy śmiało powiedzieć, że wszystkie większe i mniejsze kryzysy w środowisku przyrodniczym (warto wymienić tu także amazońskie i syberyjskie pożary, o których mało kto już pamięta) nie są winą tylko ludności lokalnej dla obszaru objętego zasięgiem występowania katastrofy, a całej populacji planety, w tym także jej codziennych wyborów konsumenckich.

Największymi problemami w czasach kryzysu klimatycznego jest ignorancja oraz fakt, iż nie umiemy powiedzieć sobie dość w wielu kwestiach, a dotyczą one praktycznie wszystkich płaszczyzn życia. Od zakupów żywnościowych po coraz to nowsze ubrania, urządzenia elektroniczne, świadczone usługi. Jesteśmy przyzwyczajeni do wygody, komfortu oraz spełniania swoich zachcianek, bo przecież pozornie nie wyrządzimy nikomu krzywdy nową bluzką w tym samym kolorze co 10 innych w naszej szafie. A jednak to właśnie nasze codzienne wybory doprowadziły do sytuacji w której znajdujemy się obecnie- ogromne zanieczyszczenie plastikiem, woda pitna na wyczerpaniu, zdegradowane środowisko przyrodnicze i oczywiście katastrofa klimatyczna. Ale musimy sobie także uświadomić, że przeszłości nie cofniemy, a walkę o lepszą przyszłość możemy rozpocząć tu i teraz- przy sklepowej półce. Jedna z dyskutantek zwróciła nam uwagę na fakt, iż pozornie mało znaczący wybór keczupu w opakowaniu szklanym zamiast plastikowym jest tak samo ważny jak nasz głos w urnie. Głosując za opakowaniami szklanymi w codziennych sytuacjach zmuszamy producentów do zmian i kierujemy popytem na produkty zapakowane bardziej ekologicznie. To świetnie obrazuje nam, że nasze kroki się liczą, a ich innym plusem jest ż fakt, że mogą stanowić motywację dla innych i zapoczątkować ekologiczny efekt domina. Jeśli chcemy zmienić świat, warto również chociaż trochę wejść w politykę, aby nasze zainteresowanie losami świata zostawiło po sobie ślad w postaci porządnych rządzących wykonujących realne zmiany, bowiem gdy społeczeństwo potrzebuje ich, skutkuje to większą świadomością klimatyczną wśród polityków. To właśnie zmiany systemowe są najważniejsze w walce o dobro planety, ale trzeba je łączyć z osobistymi, ponieważ jedno jest potrzebne drugiemu do zaistnienia.

Fot. Julia Balczunas

Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację. Wprowadziliśmy w swoim życiu dużo małych zmian o ogromnej wartości dla planety i jesteśmy z tego faktu bardzo dumni. Od dobrych paru tygodni udało nam się ograniczyć w swoim życiu użycie plastiku jednorazowego, przestaliśmy kupować ubrania w sieciówkach, do szkoły/pracy chodzimy już tylko pieszo lub jeździmy komunikacja miejska, zrezygnowaliśmy także z wody butelkowanej. Jednak pewnego dnia zaspaliśmy i wybiegliśmy z domu bez śniadania na autobus. Przed rozpoczęciem lekcji mamy możliwość kupienia sobie śniadania w postaci jogurtu w plastikowym opakowaniu, ale czujemy już jak kotłują się w nas sprzeczne myśli, a wyrzuty sumienia pojawiają się jeszcze przed zapłaceniem za produkt. W takiej sytuacji naprawdę warto zachować zdrowy rozsądek i pamiętać, że dla dobra Ziemi ważniejsza jest większa ilość osób praktykujących ideę zero/less waste w sposób nieidealny, niż parę zagorzałych ekologów, niedopuszczających możliwość pomyłki. Dlatego, żeby nie zwariować (i się nie wypalić!), czasem lepiej zjeść jogurt w plastiku, niż odczuwać głód przez cały dzień. Jeśli sumienie nas dręczy, zawsze można trochę je oczyścić recyklingiem tego opakowania lub wprowadzeniem innych dobrych zmian w naszym życiu. Pamiętajmy jednak, że wiele sklepów ekologicznych prawie na wzór sieciówek prowadzi tzw. greenwashing, sprzedając np. gadżeciarskie zestawy zero waste, których zakup bynajmniej nie należy do najlepszych ekologicznych zmian w Twoim życiu. Przykładowo, jeśli nigdy nie używałeś słomki plastikowej, to nie jest ci potrzebna także ta wykonana z metalu.

Na dyskusji poznaliśmy też wiele korzyści z picia wody kranowej. Kranówka ma przeważającą ilość zalet nad wadami. Przede wszystkim jej picie to ogromna oszczędność pieniędzy (1 litr wody kranowej to koszt mniejszy niż 1 gr!), a także surowca-plastiku i energii potrzebnej do przetransportowania wody butelkowanej do sklepu. Jedynym przeciwwskazaniem do spożywania wody z kranu jest przypadek, w którym mieszkamy w starej kamienicy. Istnieje bowiem możliwość, iż posiada ona bardzo wiekowe rury, w których znajdują się drobnoustroje. Należy jednak pamiętać, że woda przechodzi naprawdę dużo etapów oczyszczania, zanim trafi do naszego kranu, więc w razie wątpliwości najlepszym sposobem przekonania się o jej czystości jest poddanie jej badaniu. Kolejnym plusem kranówki jest fakt, iż podczas jej picia do naszego organizmu nie uwalnia się szkodliwy mikroplastik (jak w przypadku wody butelkowanej). Z tego też powodu wielokrotne używanie butelek plastikowych (jednorazowych) nie jest zalecane – promienie słoneczne reagują z materiałem, na skutek czego do wody dostają się szkodliwe związki.

Fot. Julia Balczunas

O marnowaniu jedzenia dyskutowaliśmy naprawdę długo i doszliśmy do wniosku, że gdy narażamy pożywienie na wyrzucenie do śmieci, dobra które w ten sposób bezpowrotnie tracimy to nie tylko pokarm, ale również m.in.: czyjaś praca potrzebna do jego wytworzenia, pieniądze, woda, surowiec (np. plastik) z którego zostało wytworzone jego opakowanie. Dlatego warto starać się dokonywać mądrych wyborów żywnościowych i gospodarować jedzeniem tak, by jak najmniejsza jego część została zmarnowana. Zapobiegać wyrzucaniu żywności do kosza możemy także w sklepie np. poprzez wybieranie samotnych bananów, gdyż dojrzewają one szybciej od tych nierozłączonych, a klienci mylą dojrzałe sztuki z zepsutymi i ich nie kupują. W takiej sytuacji sprzedający wyrzuca je na śmietnik.

Z dyskusji wywnioskowaliśmy, że najlepszym sposobem szerzenia ekologicznego stylu życia jest rozmowa z innymi. Warto jest rozmawiać np. z nieznajomymi na temat ich wyborów konsumenckich w sytuacjach życia codziennego. Kiedy opowiemy jednej osobie o szkodliwości plastiku, może zastanowi się ona, po co pakuje jednego banana w foliówkę? Przyczynimy się tym do powstania tzw. efektu motyla. My powiemy komuś, ktoś poinformuję inną osobę i tak dalej, i dalej, przez co świat może stać się lepszym miejscem. Ale jak rozmawiać z osobami, o których z miejsca wiemy, że nie damy rady ich przekonać ? Jeśli nie popieramy bezpotrzebnego zabijania zwierząt, wymiana zdań np. z pasjonatem łowiectwa może okazać się naprawdę trudna i bezcelowa. Jedynym sposobem może okazać się podsyłanie książek (np. ,,Farba znaczy krew”). Dzięki takiej formie przedstawienia naszego punktu widzenia, oponent jest w stanie skonfrontować się z odmiennym stanowiskiem w zaciszu swoich myśli, bez użycia niepotrzebnej agresji, do której mogłyby się uciec osoby o tak skrajnie odmiennych światopoglądach. Ciekawym sposobem jest również użycie w rozmowie metody sokratejskiej, polegającej na próbie zrozumienia toku myślenia oponenta i zadawaniu odpowiednich pytań, by wywołać u niego zamierzone refleksje.

Fot. Julia Balczunas

Aby nasza droga czynienia dobra dla planety była prostsza, przygotowaliśmy małą listę pomocnych ,,ekowskazów”, której wiele punktów pojawiło się na dyskusji :

  • Młodzieżowy Strajk Klimatyczny (fanpage)
  • Owsiana (podcast, książka, strona)
  • lesswastegirl (instagram, blog)
  • eko.paulinagorska (instagram, blog)
  • generalnie.to (instagram)
  • Muda Talks (podcast)
  • everydayhero (YouTube, instagram)
  • areta (instagram, książka ,,Jak uratować świat?”)
  • mamywene (warsztaty, instagram)
  • Greenpeace (strona, grupy lokalne, social media)

Udostępnij artykuł